Okres działalności: 1939–1945
Organizacja: Związek Walki Zbrojnej – Armia Krajowa, placówka tatrzańska o kryptonimie „Zagroda”
Cel: łączność z rządem RP na uchodźstwie przez Węgry (Budapeszt)
Główne przejścia w Tatrach: Kopa Kondracka, Dolina Cicha, Pyszniańska Przełęcz, Przełęcz Tomanowa
Najbardziej znany kurier: Józef Krzeptowski „Ujek” – „król kurierów tatrzańskich”
Jesienią 1939 r. Tatry stały się granicą okupowanej Polski. Przez przełęcze, którymi wcześniej chodzili pasterze, przemytnicy, przewodnicy i narciarze, zaczęli przechodzić ludzie, od których zależała łączność Polskiego Państwa Podziemnego ze światem. Przenosili pocztę, rozkazy, pieniądze i mikrofilmy, a także przeprowadzali żołnierzy przedzierających się do Wojska Polskiego we Francji i polityków. Byli wśród nich przewodnicy tatrzańscy, ratownicy TOPR, narciarze i taternicy.
Szlaki kurierskie
Ruch kurierski obejmował cały łuk Karpat i Beskidów, od Bieszczadów po Beskid Śląski. Teren podzielono na odcinki z własnymi kryptonimami: rejon Sanoka i Bieszczadów, rejon Jasła, rejon Nowego Sącza i Piwnicznej oraz rejon Nowego Targu. Placówka tatrzańska podlegała bezpośrednio Komendzie Głównej ZWZ-AK i nosiła kryptonim „Zagroda”.
Z Zakopanego kurierzy szli najczęściej:
- przez Kopę Kondracką do Doliny Cichej i Doliny Tomanowej po stronie słowackiej, a dalej w kierunku Szczyrbskiego Jeziora i na Węgry,
- przez Przełęcz Tomanową (1686 m),
- przez Pyszniańską Przełęcz (1788 m) – dawną drogę zbójników, przemytników i narciarzy.
Celem był Budapeszt, gdzie działała polska baza łączności. Kierował nią m.in. prof. Wacław Felczak, historyk i wielki przyjaciel Węgrów.
Niebezpieczeństwa
Kurierzy chodzili najczęściej nocą, zimą w głębokim śniegu, bez szlaków i oznaczeń, z ciężkimi plecakami. Zagrażały im lawiny, mróz, zmęczenie oraz niemieckie i słowackie patrole graniczne. Złapanych czekało gestapo, więzienie na Montelupich w Krakowie, „Palace” w Zakopanem lub obóz koncentracyjny. Wielu nie przeżyło wojny.
Rekordziści kurierskich szlaków
- Franciszek Koterba – kurier z Pienin, miał przejść do Budapesztu ok. 250 razy,
- Zbigniew Ryś – ok. 110 przejść przez Tatry,
- Roman Stramka „Romek” z Nowego Sącza – 69 razy na trasie Nowy Sącz – Preszów – Budapeszt,
- Józef Krzeptowski – 58 przejść z Zakopanego do Budapesztu,
- Jan Łożański „Orzeł” – 45 przejść przez Beskid Niski.
Ludzie „Zagrody”
Józef Krzeptowski „Ujek” – król kurierów tatrzańskich
Zakopiańczyk z Krzeptówek, przewodnik i ratownik, który w czasie wojny przeszedł trasę Zakopane – Budapeszt 58 razy. Po wojnie został aresztowany przez NKWD i zesłany do łagru na Syberii. Wrócił w góry i od 1948 r. był przewodnikiem tatrzańskim I klasy. Był wymagający, ale dla młodszych pokoleń pozostał autorytetem i wzorem odwagi.
Helena Marusarzówna
Mistrzyni Polski w narciarstwie alpejskim, jedna z najbardziej znanych kurierek. Aresztowana w 1940 r. na Słowacji, przeszła okrutne śledztwa i nikogo nie wydała. Rozstrzelano ją w 1941 r. w lesie koło Pogórskiej Woli. Spoczywa na Cmentarzu Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku. Jej pamięć, razem z pamięcią Bronisława Czecha, upamiętnia rozgrywany od 1946 r. Memoriał Bronisława Czecha i Heleny Marusarzówny.
Stanisław Marusarz – „skok po życie”
Brat Heleny, wicemistrz świata w skokach narciarskich (1938). Jako kurier został aresztowany i skazany na śmierć. 2 lipca 1940 r. uciekł z więzienia na Montelupich, skacząc z okna, „najważniejszy skok w życiu”. Przedostał się na Węgry, a potem do Francji. Po wojnie wrócił do sportu i jeszcze przez lata startował w skokach.
Stanisław Frączysty „Sokół”
Kurier z Chochołowa. W październiku 1941 r. przeprowadził przez góry do kraju marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego.
Inni
W „Zagrodzie” i na trasach kurierskich działali m.in. Wincenty Galica (legenda szlaków kurierskich), taternik Stanisław Motyka, Jan Bobowski „Ceper”, Władysław Gąsienica-Roj „Gleba”, bracia Jan i Stanisław Kulowie. Przez Tatry kursowała również Krystyna Skarbek-Giżycka, późniejsza słynna agentka brytyjskiego SOE.
Pamięć
O kurierach przypominają tablice w Zakopanem, groby na Pęksowym Brzyzku i na Nowym Cmentarzu, a także wspomnienia spisane m.in. przez Alfonsa Filara („Opowieści kurierów tatrzańskich”) i badania Wojciecha Szatkowskiego z Muzeum Tatrzańskiego. Spacerując po Zakopanem i przechodząc przez Kopę Kondracką czy Pyszniańską Przełęcz, warto pamiętać, że te same ścieżki były kiedyś drogami do wolności.
Historie kurierów to jeden z moich ulubionych tematów na wycieczkach – zarówno w Zakopanem, jak i na szlakach w rejonie Kasprowego Wierchu, Kopy Kondrackiej czy Doliny Kościeliskiej.
Źródła: wykład „Kurierzy tatrzańscy” (Wojciech Szatkowski, Muzeum Tatrzańskie), A. Filar, „Opowieści kurierów tatrzańskich”, materiały kursu przewodnickiego.
